piątek, 11 października 2013

Dla dziewczynki


 Wyprzedaż!
Chętnych proszę  o maila ola.wiecha@onet.pl

H&M kurteczka przeciwdeszczowa - rozm 74 - 25 zł
Baby Club - ciepły i miły w dotyku sweter/kurteczka, z uroczym kapturem w uszka 74/80 - 50 zł
Wójcik spodnie ciepłe sztruksowe 68/74 - 30 zł
Wójcik spódniczka bombka rewelacyjna! 68/74 - 30 zł
Wójcik, Zara, Baby Club bluzeczki 68/80 - 15 zł
Kappahl granatowa ciepła sukienka z kapturem 74 - 15 zł
Kappahl sukienka w paseczki 62 - 10 zł
Zara sukienka w kratkę 78 - 10 zł
Kalosze rozm 21 - 15 zł

Wszystkie rzeczy są czyste i zadbane.








Na blogu modowym wyprzedaż mojej szafy i ze sklepu sh, mojej koleżanki ;)
Zainteresowanych zapraszam tu !

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Śliczne, ale ja nie skorzystam. U mnie rządzi płeć brzydka ;-)

      Usuń
  2. Śliczne rzeczy ,choć oczywiscie moje dziewczynki wieksze
    Ja ubranka po Oli oddaję biednej rodzinie w Nowym Sączu. Zaczęło sie 2 lata temu - odpowiedziałam na prośbę o pomoc na portalu Polaków w Luksemburgu , i tak co sezon wysyłam . W zamian dostaję zdjęcia :) Małej Wiktorii .
    A Jej mama oddaje ubranka jeszcze innej biedniejszej rodzinie . Więc moja satysfakcja jeszcze bardziej wzrasta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tu nie ma takiego zwyczaju ;) seconde handowego , oczywiscie działa wtrony rynek wśród Polek, ale ja wychodzę z założenia ,że je stać na zakupy ;))

      Usuń
    2. Aniu, we wcześniejszych postach pisałam, że wszystkie ubranka po Natalce oddaję koleżance dla jej córeczki i również z tego powodu mam satysfakcję.
      Te tutaj wystawione, mają szczególny sentyment dlatego je odprzedaję, czy to coś złego?

      Usuń
    3. Dokładnie! To nic złego, Ja ubranka w stanie idealnym sprzedaję, dzięki czemu mam na kolejne, a te nie idealne, ale ciągle w stanie BDB, wysyłam do domu samotnej matki.

      Usuń
    4. Ja też sprzedaję ubranka aby mieć na kolejne większe i nie widzę w tym nic złego :)

      Usuń
  3. O odebrałaś ten komentarz jako krytykę ?! Absolutnie nie miał być taki !!! Podzieliłam sie tylko moim sposobem na "wyrośnięte" ubranka. Nie widzę nic złego w odsprzedawaniu ubrań! Wręcz przeciwnie , chętnie kupowałabym dla moich z drugiej ręki ....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym sie wstydzila sprzedawac takich ubran stan koszmarny i tez wiejskie takie dawno nie modne. Sorry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złośliwość nie zna granic ;)
      Dzieciom ma być wygodnie, a nie modnie;)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Super są te ubranka- kocham te firmy -moje dzieci lubiły , rzeczy milutkie, delikatne a one właśnie takie są ,teraz jako nastolatki także ubieram je w rzeczy z tych firm.

      Usuń
  6. myślałam o tym, żeby też tak wystawić ubranka, ale mąż mówi, żeby zostawić te najfajniejsze na pamiątkę a resztę jakoś oddaję ....rozdaję....jakoś oddanie komuś bardziej mnie raduje choć już kilka razy chciałam sprzedać ale ja nie umiem....

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama sprzedaje ciuszki, żeby kupić większe. Dzieciaczki tak szybko rosną a kupować trzeba i to w niemałej ilości.
    My nie musimy mieć tyle ubrań co małe dzieciaczki, które często się brudzą.

    Piękne ciuszki, szkoda, że nie męskie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. super ciuszki, niestety na moja córcie juz zamałe.

    OdpowiedzUsuń